Śmieci nad wodą

Jestem wędkarzem. W tym roku, z braku czasu i pieniędzy, nie wędkowałem ani razu.
Dziś pojechałem nad rzekę z aparatem fotograficznym. Ostatnio lubię fotografować owady.
To, co zastałem w miejscu, gdzie w ubiegłych latach zdarzało mi się wędkować z sąsiadem, przerosło moje wyobrażenie, o zaśmiecaniu łowiska. Wszędzie pełno było opakowań po zanętach przynętach, papierosach, napojach, wódce, worków foliowych, puszek itp. Jak okiem sięgnąć śmieci, śmieci i jeszcze raz śmieci. Bardzo mnie to zasmuciło. W zeszłym roku dwa razy posprzątałem to miejsce. Za pierwszy razem śmieci wywiozłem w dużych workach foliowych do kontenerów na moim osiedlu. Za drugim razem śmieci zgromadziłem przy drodze, licząc naiwnie, że wędkujący tam wędkarze widząc jak jest czysto, zechcą ten stan utrzymać i, jeśli przywiezionych opakowań nie zabiorą ze sobą, to chociaż doniosą je na tą stertę przy drodze. Niestety okazuje się, że przeciętny wędkarz to śmieciarz, dla którego otoczenie, w jakim przebywa nie odgrywa żadnej roli. Dla mnie wędkowanie zawsze było przeżyciem sportowym, ale i estetycznym. Przebywanie w czystym miejscu, na łonie przyrody, i czerpanie radości także z obcowania z możliwie nieskażoną przyrodą powinno, jak mi się wydawało, być ważne i przyjemne dla każdego.
Dlaczego tak się dzieje, że to nasze wspólne dobro, przyrodę, w tak bezmyślny sposób oszpecają właśnie wędkarze?
Jak powinno się zwalczać to, jak mi się wydaje, narastające zjawisko?
Kto ma to posprzątać?
Opinión estándar    

Relacionado con

General...

Número de temas: 2069

Número de envíos: 8432

Jestem wędkarzem. W tym roku, z braku czasu i pieniędzy, nie wędkowałem ani razu.
Dziś pojechałem nad rzekę z aparatem fotograficznym. Ostatnio lubię fotografować owady.
To, co zastałem w miejscu, gdzie w ubiegłych latach zdarzało mi się wędkować z sąsiadem, przerosło moje wyobrażenie, o zaśmiecaniu łowiska. Wszędzie pełno było opakowań po zanętach przynętach, papierosach, napojach, wódce, worków foliowych, puszek itp. Jak okiem sięgnąć śmieci, śmieci i jeszcze raz śmieci. Bardzo mnie to zasmuciło. W zeszłym roku dwa razy posprzątałem to miejsce. Za pierwszy razem śmieci wywiozłem w dużych workach foliowych do kontenerów na moim osiedlu. Za drugim razem śmieci zgromadziłem przy drodze, licząc naiwnie, że wędkujący tam wędkarze widząc jak jest czysto, zechcą ten stan utrzymać i, jeśli przywiezionych opakowań nie zabiorą ze sobą, to chociaż doniosą je na tą stertę przy drodze. Niestety okazuje się, że przeciętny wędkarz to śmieciarz, dla którego otoczenie, w jakim przebywa nie odgrywa żadnej roli. Dla mnie wędkowanie zawsze było przeżyciem sportowym, ale i estetycznym. Przebywanie w czystym miejscu, na łonie przyrody, i czerpanie radości także z obcowania z możliwie nieskażoną przyrodą powinno, jak mi się wydawało, być ważne i przyjemne dla każdego.
Dlaczego tak się dzieje, że to nasze wspólne dobro, przyrodę, w tak bezmyślny sposób oszpecają właśnie wędkarze?
Jak powinno się zwalczać to, jak mi się wydaje, narastające zjawisko?
Kto ma to posprzątać?

Top

En el chat
RSS 2.0
E-mail to administrator Printerfriendly version Help Bugs Guest Book

Reklamy Krokus: Tu porozmawiasz na każdy temat dotyczący pięknego wędkarskiego hobby. Forum wędkarskie to miejsce na wymianę poglądów pomiędzy wędkarzami, to także kopalnia wiedzy o tym sporcie.

Rybie Oko se dedica a cada uno. Cada uno puede ofrecerse voluntariamente y ayudar con el edificio, la moderación y la administración. Cualquier persona que estará interesado en crear su propia visión de este foro puede escoger una pieza para ir con. Puede ser también la sección existente (humor ex, aguas, acoplamientos, los etc.) o nuevo. Si usted está interesado en crear el terraplén del RO esto y nos dice lo que usted quisiera hacer. Los administradores y los asesores existentes decidirán si usted merece hacer esto.