Right menu

Search

Advertising


Sorry, że się wciskam...

...między wódkę a zakąskę, ale toż to totalny Plagiat - kto jest faktycznym autorem opisu tej wody???

Zarówno opis, jak i zdjęcie pochodzi z serwisu Vendi i jest w całości autorstwa Taurusa.

Jeżeli osoba publikująca ten opis u nas na RO nie miała na to zgody autora, to może być z tego nieprzyjemna sprawa... Smród czuć na odległość.

Swoją drogą jestem nieco zniesmaczony całą tą pyskówką. Czemu ma to służyć???

Pozdrawiam...Piotr - SWI

Standard view   

Related to

Off Topic

All "off topic" thema.

Number of Topics: 46

Number of Posts: 193

Ryszard Siejakowski

W opisach wód ukazała sie opis Jeziora Bytyńskiego, autorstwa Tomasza Radkowskiego. Jedyne do czego nie można sie przyczepić to opis jeziora z punktu widzenia położenia geograficznego oraz informacje o wsi Bytyń, leżącej przy trasie A2 /starej/ na odcinku Poznań-Pniewy. Reszta to raczej zbiór pobożnych życzeń oraz bzdetów, niewiele mających wspólnego z rzeczywistością. Podstawowym błedem jest zawarta informacja, że gospodarzem wody jest ZO PZW Poznań. Być może jest to informacja sprzed kilku dni ale jak jest mi wiadomo użytkownikiem wody jest ZR Lutom, który użyczył jeziora brygadzie rybackiej na określonych warunkach. ZO PZW Poznań jest tak drętwym Okregiem, że raczej traci jeziora a nie zyskuje. Najśmieszniejszy jest jednak opis rybostanu jeziora. Dawno, dawno temu, gdy jeszcze w Polsce panował wszechwładny PZPR, jezioro Bytyń rzeczywiście było swego rodzaju Eldoradem. Słynęło z okazałych sandaczy, bardzo dużych leszczy, mnogości węgorza. Pozostałe ryby, to był raczej dodatek do trzech głownych dań, wymienionych powyżej. Wegorz jest raczej miłym ale tylko wspomnieniem, z okazałych leszczy pozostały niedobitki i przeważa karlak w przedziale 60 dkg do 1 kg. Co zaś z sandaczem? Jest oczywiście sandacz ale jak w większości polskich wód, ani zbyt duży ani zbyt liczny. Zdarzają się oczywiście ciut większe sztuki ale raczej sporadycznie. Opiszę pewne zdarzenie z ubiegłego roku i komentarz pozostawiam czytającym aby nie być posądzonym o stronniczość. Rok 2006 nie był dobrym rokiem dla łowców sandaczy. Sandacz brał słabo, praktycznie wszędzie. Czasami zdarzały sie tylko przebłyski ale okazjonalnie. Podobnie było na Bytyniu. Wszyscy czekali aż zacznie brać a ta cholera za nic miała pobozne zyczenia wędkarzy. Wreszcie ruszył sie na Bytyniu i aktualny użytkownik jeziora gdy sie zorientował, że sandacz sie ruszył, w sposób niezapowiedziany po prostu zdjął łódki z jeziora. Ocenę pozostawiam Wam a autorowi ku rozwadze aby pisał zgodnie ze stanem faktycznym, a nie bajdurzył. Takie teksty to może wstawiać ale w dziale science fiction a nie w dziale wody.

Top

On chat
RSS 2.0
E-mail to administrator Printerfriendly version Help Bugs Guest Book

Reklamy Krokus: Producent wszywek, metek, etykiet. Zobacz: Wszywki odzieżowe Firma "Wszywka" zaprasza!

Rybie Oko is dedicated to everyone. Everyone can volunteer and help with building, moderating and administration. Anyone who will be interested in creating his own vision of this forum can pick a part to go with. It can be as well existing section (ex. Humor, Waters, Links, etc.) or new one. If you are interested in creating RO fill this Feedback form and tell us what you would like to do. Existing Administrators and Moderators will decide if you deserve to do this.