Right menu

Szukaj

Reklama


Niekończący się problem

Podobnie jak Ty często się wkurzam na kolegów "wędkarzy". Może celniej było by ich nazywać śmieciarzami. Nigdy nie pojmę mentalności ludzi, którym nie jest ciężko przynieść pełne, ciężkie opakowania z zanętą, przynętą, jedzeniem i piciem ale zabrać puste po skończonym wędkowaniu, jest już ponad ich siły. Zero wrażliwości estetycznej i świadomości ekologicznej. Ostatnio spacerując wzdłuż brzegu Warty pośród wszelkich możliwych śmieci zauważyłem i zabrałem nawet zużyte baterie. W 2006 też pisałem na ten temat http://forum...anguage)/pol-PL . Odzew był minimalny. Dwa posty i koniec. Wśród znajomych przyrodników wstyd mi się przyznać, że bywam wędkarzem.
Schowaj teksty   

Powiązane z

Wędkarstwo ogólnie

Ogólna tematyka wędkarska

Liczba wątków: 2072

Liczba listów: 8436

Zwracam się z ogromną prośbą do koleżanek i kolegów wędkarzy, o zabieranie ze sobą swoich śmieci. I to nie tylko pudełek po robakach, puszkach po kukurydzy, czy workach po zanęcie, ale tych bardziej niebezpiecznych: żyłek, haczyków. Dzielimy się brzegami wód z innymi: turystami, kajakarzami, żeglarzami, myśliwymi. Każda z tych grup stara się dbać o porządek i czystość, choć zdarzają się czarne owce, które zostawią po sobie brud i bałagan. Są tacy, którzy sprzątają po sobie i po innych - i tym chwała. Do napisania na forum skłoniły mnie wydarzenia ostatnich dni: haczyk wbity w stopę dziecka - interwencja chirurgiczna i zastrzyk, mój pies zaplątany w żyłkę podczas podejmowania kaczki z wody (kilka lat temu połknął haczyk z kawałkiem przynęty!!), oraz okaleczenie psa kolegi - skończyło się na wizycie u lek.weta. Za każdym razem, kiedy jestem nad wodą, zaczynam od zbadania terenu, czy czasem ktoś, czegoś nie zostawił, co by mogło być przyczyną nieszczęśliwego wypadku, a mimo to, zawsze coś się znajdzie, a to żyłka, a to szkło z roztrzaskanej butelki (swoją drogą, o co można roztrzaskać butelkę w miejscu, gdzie są tylko trzciny?Chyba tylko o własną głowę). Co ciekawe, jestem gościem śródpolnych oczek, leśnych jeziorek, nad które mało kto zagląda i niewielkich stawów, gdzie nie ma dużej ilości wędkarzy, a wczoraj, przed puszczeniem psa podczas polowania, tylko w jednym miejscu zdjęłam trzy kłęby (!) żyłki! A i tak nie ustrzegłam psa, przed wplątaniem. Wiele razy widziałam ptaki, którym wystawały kawałki żyłki z dzioba, padłe ptaki leśne, z połkniętymi haczykami, łabędzia zaplątanego w siatkę, kormorana z przywiązanym żyłką skrzydłem, nawet kozła z żyłką na parostkach! Cuuuuuuda! Tym zwierzętom nie ma jak pomóc! Jedynym ratunkiem jest posprzątać po sobie, wyplątać żyłkę z gałęzi ile się da, poszukać zgubionego haczyka, przecież nie giną one jak kamfora. Wiem, że nie da rady znaleźć każdego drobiazgu, ale chociaż się starajmy.

Początek

Na czacie
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości

Reklamy Krokus: Systemy zarządzania relacjami z klientami CRM Odoo Od kilku już lat wdrażamy różne wersje tego systemu, także w wersji typu Enterprise

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Napisz do moderatorów, napisz w nim czym chcesz się zająć i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).