Right menu


A po co w ogóle takie wpisy

Tomasz Płonka

Po co publikujecie wypociny jakiś anonimów? nie szkoda wam roboty? Nie szkoda wam jobów, jakie spadają na wasze głowy jesli ktoś wyłapie fałsz i niekompetencję autora?

w którym, jednak ciagle jakoś baaaardzo mało publikacj nawet tych naaaaaajstarszych wyg z RO.

Chyba nie myslisz, że opiszę łowiska w których łowię jakieś ryby jeszcze Opiszę je za rok, dwa - jak już nie będzie ryb i nie będę tam jeździł
Lecz nigdy bym nie napisał o niby rybnym łowisku robiąc ludzi w bambuko. Takie wpisy są nic nie warte, a nawet mają wartość ujemną .
Mogę opisać rzekę Kłodnicę. Od 50 lat nikt nie widział w niej ryby. Ale dla podziwiaczy pszczyrody są kaczki, szczury, rybitwy (a raczej gównobitwy)

Siaty Won!
T.P.

Schowaj teksty   

Powiązane z

Off Topic

Tu poruszamy tematy z dziedzin nie objętych profilem portalu.

Liczba wątków: 46

Liczba listów: 193

Ryszard Siejakowski

W opisach wód ukazała sie opis Jeziora Bytyńskiego, autorstwa Tomasza Radkowskiego. Jedyne do czego nie można sie przyczepić to opis jeziora z punktu widzenia położenia geograficznego oraz informacje o wsi Bytyń, leżącej przy trasie A2 /starej/ na odcinku Poznań-Pniewy. Reszta to raczej zbiór pobożnych życzeń oraz bzdetów, niewiele mających wspólnego z rzeczywistością. Podstawowym błedem jest zawarta informacja, że gospodarzem wody jest ZO PZW Poznań. Być może jest to informacja sprzed kilku dni ale jak jest mi wiadomo użytkownikiem wody jest ZR Lutom, który użyczył jeziora brygadzie rybackiej na określonych warunkach. ZO PZW Poznań jest tak drętwym Okregiem, że raczej traci jeziora a nie zyskuje. Najśmieszniejszy jest jednak opis rybostanu jeziora. Dawno, dawno temu, gdy jeszcze w Polsce panował wszechwładny PZPR, jezioro Bytyń rzeczywiście było swego rodzaju Eldoradem. Słynęło z okazałych sandaczy, bardzo dużych leszczy, mnogości węgorza. Pozostałe ryby, to był raczej dodatek do trzech głownych dań, wymienionych powyżej. Wegorz jest raczej miłym ale tylko wspomnieniem, z okazałych leszczy pozostały niedobitki i przeważa karlak w przedziale 60 dkg do 1 kg. Co zaś z sandaczem? Jest oczywiście sandacz ale jak w większości polskich wód, ani zbyt duży ani zbyt liczny. Zdarzają się oczywiście ciut większe sztuki ale raczej sporadycznie. Opiszę pewne zdarzenie z ubiegłego roku i komentarz pozostawiam czytającym aby nie być posądzonym o stronniczość. Rok 2006 nie był dobrym rokiem dla łowców sandaczy. Sandacz brał słabo, praktycznie wszędzie. Czasami zdarzały sie tylko przebłyski ale okazjonalnie. Podobnie było na Bytyniu. Wszyscy czekali aż zacznie brać a ta cholera za nic miała pobozne zyczenia wędkarzy. Wreszcie ruszył sie na Bytyniu i aktualny użytkownik jeziora gdy sie zorientował, że sandacz sie ruszył, w sposób niezapowiedziany po prostu zdjął łódki z jeziora. Ocenę pozostawiam Wam a autorowi ku rozwadze aby pisał zgodnie ze stanem faktycznym, a nie bajdurzył. Takie teksty to może wstawiać ale w dziale science fiction a nie w dziale wody.

Początek

Na czacie
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości

Reklamy Krokus: Hydroizolacja - Izolacje fundamentów

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Napisz do moderatorów, napisz w nim czym chcesz się zająć i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).