3 słowa.

Robert Hamer

To mnie Jurku trochę ubawiłeś Zdecydowana większość muszkarzy łowi pstrągi relatywnie delikatnym sprzętem który wymusza delikatny hol. A przecież w niektórych miejscach można stosować grubsze żyłki i wyjmować pstrąga z wody zanim majdanie ogonem. I co Ci da ten super krótki hol jak i tak będziesz musiał czekać aż ryba wyszaleje się na brzegu lub w podbieraku. Uważasz taki hol za mniej szkodliwy? Jeśli tak, to gratuluję poczucia humoru. Znam od dawna teorię o rzekomo zbawiennym krótkim forsownym holu i się z ta teorią nie zgadzam. Ryby wykładające się ni z tego ni z owego do góry brzuchem występują tak samo często przy krótkim jak i przy długim holu. Forsowny hol mocnym sprzętem daje najczęściej rozprute ryby, których rozległe rany narażają je na szybką infekcję. Wczoraj zaciąłem na 0,14 kolejnego szczupaka prawie 3 kg. Ryba była zahaczona za zewnątrz. Gdybym nie daj Boże holował forsownie rozprułbym jej skórę, co w naszym jeziorze oznacza automatycznie pleśniawkę. Tym razem delikatny hol oznaczał krótki hol i ryba z delikatnym ukłuciem odpłynęła bez problemów. Jurku, nie strasz mnie naukowcami Nie jest tajemnicą, że wędkarze wiedza często o wiele więcej od naukowców na temat dziko żyjących ryb. Zwłaszcza nasi naukowcy ostatnio na topie nie są i dają nieźle do wiwatu. Łososie nie wracające do rodzimych rzek i choroby których nawet rozpoznać nie potrafią, to ich wizytówka. Ja w odróżnieniu od nich jestem praktykiem i w sprawie holu namawiam do złotego środka czyli holowania delikatnie z wyczuciem. Tak na prawdę to tylko doświadczenie daje to wyczucie jak holować rybę aby nie trwało to zbyt długo i ryba tego nie odchorowała. Każda skrajność jest szkodliwa. Uważam jednak, że więcej szkody i większe ryzyko niesie krótki forsowny hol niż zbyt długi. I to jest punkt w którym się nie zgadzamy. Mam skłonność do łowienia delikatnym sprzętem i ryby które mają problem z odpłynięciem zdążają mi się niezmierni rzadko. Często delikatny hol oznacza krótszy hol a mocny sprzet prowokuje do brutalnego holu. Nigdy nie wiem gdzie i jak ryba jest zacięta i dlatego zaczynam delikatnie aby z upływem czasu DOPASOWAĆ się do sytuacji. Wszystko jest względne. Z łodzi wyholuje suma cienką plecionką dużo szybciej od wędkarza holującego rybę forsownie grubszą plecionką z brzegu. BARDZO CZĘTO AKCJA RODZI REAKCJĘ o czym zdaje sie nie wiecie. Jest jeszcze coś takiego jak taktyka holu która potrafi skracać hol bez względu na grubość linki. Wszystko można zrobić delikatnie i z finezją z minimalną szkodą dla ryby. Co to znaczy „szybki zdecydowany hol”? Dla mnie to oznacza szamotaninę. Jak czytam takie coś, to skóra mi się jeży. Jak można opisać prawidłowy hol trzema słowami. Chyba się Jurku przecenisza Wiem jaki będzie skutek kiedy zastosuje się do tego niedoświadczony wędkarz. Postępowanie z rybami przez większość naszych wędkarzy pozastawia wiele do życzenia. Jak łykną tą teorię, to krótki zdecydowany hol niewymiarowego sandacza będzie wybladła tak, że po zacięciu ryba z impetem wyskoczy z wody i na glebie i rozegra się dalsza część holu. Trzeba się zastanowić zanim się coś napisze i przewidywać skutek jaki to odniesie. I to głównie miałem na myśli. Jeśli chcecie coś dobrego zrobić dla ryb, to zadajcie sobie trochę trudu i opiszcie taktykę holu poszczególnych gatunków ryb. To będzie zdecydowanie lepsze od rzucania haseł w stylu „szybki zdecydowany”, lub teorii o śnięciach po długim holu. PS. Jurku, może powinieneś trochę pojeździć rowerkiem

RH+

Schowaj teksty   

Powiązane z

Sprzęt wędkarski

Dyskusje o sprzęcie i wyposażeniu wędkarza.

Liczba wątków: 450

Liczba listów: 1187

Chciałbym sie dowiedzieć czegoć na temat spiningu boleniowego - dł., cw., akcja, marka, itd.
Pozdrawiam.

Początek

Na czacie
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości

Reklamy Krokus: Fundusz ETF - ciekawe linki