Right menu


Wiesiek Dębicki, człowiek orkiestra.

Ryszard Siejakowski

Wieśka poznałem bodajże w 1995 roku. Było to na Głebinowie, kiedy Głębinów był sandaczowym Edorado i jednym z najlepszych sandaczowych łowisk w Europie. Znajomość zawarta tak troche po wędkarsku, w barze przy małej wódeczce. Wiesiek był z Władkiem Kondrackim, wtedy legendą Głębinowa, który znał jak własna kieszeń i nie potrzebował GPS-u aby trafić na swe miejscówki. Pogadaliśmy o rybach, o stowarzyszeniu, o postępującej degrengoladzie wód. Wiesiek był pasjonatem. To można było wyczuć juz po kilku chwilach. I takim pozostał. Próbował stworzyć pismo wędkarskie na dobrym poziomie jak najmniejszym kosztem. Takie prawdziwe wędkarskie pismo bez indoktrynacji jak Wiadomości Wędkarskie i bez wylewającej się reklamy jak Wędkarski Swiat. Ale nie dało sie pogodzić ambicji stworzenia dobrego wędkarskiego periodyku bez ogladania się na konkurencję. Miał małe szanse konkurowania. WW było i jest wspomagane finansowo przez Związek a WŚ zaprzedał sie reklamom i z pisma wędkarskiego stał sie witryną reklamową. Żal mi Wieśka, że los go tak okrutnie potraktował i jego ukochane dziecko przestało się ukazywać. Mam nadzieję, że uda mu sie pokonać trudności i Wędkarz Polski znów pojawi się w punktach sprzedaży.
Schowaj teksty   

Powiązane z

Wędkarstwo ogólnie

Ogólna tematyka wędkarska

Liczba wątków: 2072

Liczba listów: 8436

treść listu jaki otrzymałem przed chwilą...

Szanowni Państwo

We wrześniu mijającego roku ukazał się ostatni numer „Wędkarza Polskiego”. Po blisko dwudziestu latach zmuszony byłem podjąć decyzję o zaprzestaniu wydawania miesięcznika z powodów finansowych. Stało się to niespodziewanie, gdy kończyliśmy już pracę nad numerem grudniowym, i w okolicznościach dla mnie i wielu moich współpracowników dramatycznych. Mam bowiem podstawy sądzić, że bezpośrednią przyczyną kłopotów finansowych, w jakie popadliśmy, były nadużycia finansowe i trwające od długiego czasu zaniedbania jednej z pracujących w redakcji osób. W tej sprawie złożyłem na policji doniesienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
W żadnym wypadku nie zdejmuje to jednak ze mnie osobiście odpowiedzialności za dalsze losy tytułu. Dokładam wszelkich starań, by znaleźć nowego wydawcę i by „Wędkarz Polski” ukazywał się nadal. Czynię to z myślą o wszystkich, którzy przez lata współtworzyli ten tytuł, nadali mu obecny kształt, przyczynili się do tego, że miał on tysiące wiernych Czytelników.
Przede wszystkim jednak myślę o Czytelnikach. Wszystkich Państwa szczerze przepraszam. Prenumeratorów, którzy nie otrzymali zamówionych numerów – Państwa roszczenia zaspokajane będą stopniowo, jednak dopiero po spłacie zobowiązań mających pierwszeństwo ze względu na przepisy prawa i decyzje komornicze. Przepraszam w szczególności tych, którym w dobrej wierze przekazywaliśmy przez telefon lub drogą mailową informacje, że za opóźnienia lub brak „Wędkarza Polskiego” w prenumeracie i w kioskach odpowiadają pośredniczące między nami a Państwem instytucje. Przepraszam też tych, którzy nie mogli się z nami skontaktować, gdy odcięto nam telefony i dostęp do poczty elektronicznej.
Uprzejmie proszę o przekazanie przeprosin oraz zawartych w niniejszym liście wiadomości wszystkim, o których wiedzą Państwo, że byli naszymi Czytelnikami, a do których nie możemy dotrzeć, nie mając ich adresów.
Dziękuję za słowa otuchy od wielu spośród Państwa, z którymi rozmawiałem bądź korespondowałem w ostatnich tygodniach. Ufam, że „Wędkarz Polski” powróci w niedługim czasie do Państwa rąk.
Wszelkie informacje o dalszych losach „Wędkarza” znajdą Państwo na naszej ponownie uruchomionej stronie www.wedkarz.pl

wydawca i redaktor naczelny
Wiesław Dębicki


PS
Dzisiaj nie szukamy odpowiedzi na pytanie, jak doszło do tego, że z dnia na dzień staliśmy się bankrutami? To już wiemy. Po prostu robiliśmy gazetę, zbyt dużym zaufaniem obdarzając osobę, która zajmowała się finansami. Teraz musimy oszacować skalę strat i dostarczyć policji dowodów. Wiele z nich jest w dokumentach firmy, inne mogą być w rękach Państwa.
Prosimy tych Czytelników, którzy kupowali u nas koszulki, czapeczki, noże fińskie, książki prof. Wojciecha Radeckiego, miesięczniki z dawniejszych wydań i wpłacali pieniądze przekazem pocztowym lub przelewem na inne konta niż podane o kontakt z redakcją.
Millennium Bank 22 1160 2202 0000 0000 6011 4412
Nordea Bank 1440 1156 0000 0000 0230 1342
1440 1156 0000 0000 0469 7448
Korespondencję proszę kierować na adres: ul. Buczacka 6E/6, 54-611 Wrocław. Nasze e-maile: redakcja@wedkarz.pl lub wedkarzpolski.debicki@gmail.com. Telefon 71 791 30 14 lub 15.
Dziękujemy za pomoc.

Początek

Na czacie
RSS 2.0
E-mail do moderatorów Wersja drukowalna - Sklep Wędkarski ŻBIK Pomoc Błędy Księga Gości

Reklamy Krokus: Zez - Blog zez.pl

Wielki Portal Wędkarski "Rybie Oko" ma charakter otwarty (podobnie jak Wikipedia), każdy może zgłosić chęć współpracy przy jego budowie, obsłudze, zarządzaniu i zostać Moderatorem. Również każdy, kto ma ochotę stać się współtwórcą Rybiego Oka, może wybrać sobie własną grządkę do uprawiania i wspólnie z innymi czynić ją zgodną z własną wizją. Może uczestniczyć w rozwoju konkretnego istniejącego już działu wędkarskiego (np.Filmy, Fotografie, Sprzęt, Humor, Wody, Łowiska, Linki, itp.) lub też stworzyć całkiem nowy. Jeśli lubisz wędkarstwo i pragniesz zostać współtwórcą Rybiego Oka wypełnij ten Napisz do moderatorów, napisz w nim czym chcesz się zająć i dlaczego właśnie Ty. Aktualne gremium adminów i moderatorów zadecyduje, czy zasługujesz na taką rolę, jeśli jednak masz chęci i choć nieco wiesz o wędkarstwie zapewne masz duże szanse :).